Alkoholizm jest chorobą - zrozumienie mechanizmu jako pierwszy krok do leczenia
Zrozumienie, że uzależnienie od alkoholu to choroba, a nie wyraz słabości, bywa najtrudniejszym krokiem - zarówno dla osoby pijącej, jak i jej bliskich. Alkohol etylowy oddziałuje na mózg w sposób, który z czasem zmienia hierarchię potrzeb: picie awansuje ponad jedzenie, relacje, bezpieczeństwo. To nie kwestia wyboru - to neurochemiczna pułapka.
Co alkohol robi z mózgiem
Etanol pobudza wydzielanie dopaminy w jądrze półleżącym i jednocześnie wzmacnia działanie neuroprzekaźnika hamującego (GABA). Przy wielokrotnym piciu mózg obniża bazową produkcję dopaminy - bez alkoholu pacjent odczuwa pustkę, drażliwość, niezdolność do cieszenia się codziennymi sprawami. Jednocześnie rośnie tolerancja: trzeba pić coraz więcej, żeby osiągnąć ten sam efekt.
Uzależnienie nie jest jednorodne - trzy jego wymiary
- Wymiar fizyczny - adaptacja organizmu do regularnych dawek etanolu: tolerancja, objawy abstynencyjne (drżenie, tachykardia, pocenie, drgawki)
- Wymiar psychiczny - kompulsywne myślenie o alkoholu, zaprzeczanie problemowi, niezdolność do radzenia sobie z emocjami bez picia
- Wymiar relacyjny - konflikty z bliskimi, utrata zaufania, zaniedbywanie ról rodzinnych, izolacja od osób niepijących
W Nasz Gabinet Zamość leczenie alkoholizmu obejmuje wszystkie trzy wymiary. Farmakoterapia stabilizuje ciało, psychoterapia zmienia schematy myślenia, a praca nad relacjami odbudowuje więzi z bliskimi, które nałóg zniszczył.

